ks. Jerzy Babiak
„Szkoła bez karności jest jak młyn bez wody” – twierdził Jan Ámos Komenský, XVI-wieczny twórca nowożytnej edukacji. W wieku XIX w szkołach pracował tylko jeden nauczyciel, a program nauczania był dostosowywany do płci. Dominowało przekonanie, że doskonałą metodą wychowawczą jest dyscyplina. Jaki styl edukacji panuje dzisiaj? Czy szkoła nadąża za współczesnością?
Szkoła między przeszłością a przyszłością
Jeśli szkoła nie będzie dostrojona do współczesności, to przestanie istnieć. Stanie się to samoczynnie, gdyż współczesny świat zbyt szybko się rozwija i nie czeka na działania odpowiedzialnych za szkolnictwo. Raymond Kurzweil, jeden z najbardziej wpływowych ludzi obecnych czasów, informatyk, przedsiębiorca i futurolog, zwraca uwagę: „Żyjemy w świecie, który kształtowany jest przez prawa przyspieszonych zwrotów”. Pandemie, zmiany klimatyczne, wojny, kryzysy ekonomiczne czy rozwój technologii na czele z AI mocno wyznaczają kierunki funkcjonowania i życia zarówno pojedynczego człowieka, jak i całych społeczeństw.
Dlaczego szkoła musi się zmieniać
To dlatego każdy, kto zajmuje się edukacją, powinien brać to pod uwagę. Każdy, czyli: nauczyciel, dyrektor, organ prowadzący, w końcu ministerstwo edukacji. Wszyscy powinni zdecydowanie, konkretnie i natychmiast wpływać na dydaktykę oraz strategię organizacji i funkcjonowania szkoły. Bez innowacji szkoła będzie miejscem generującym bieżące i przyszłe problemy człowieka.
Innowacje w edukacji
A może jednak lepiej pozostawać przy starym stylu? Odpowiedź jest jedna i zdecydowana. W tym względzie nie ma kompromisów. Edukacja musi się zmieniać, a odpowiedzialność za kształtowanie życia człowieka jest zbyt poważnym zadaniem, aby w tej kwestii pozostawać obojętnym. Nie mamy więc wyjścia – musimy iść drogą innowacji. Jest to spowodowane zmieniającą się mentalnością człowieka oraz tym, że w dzisiejszym świecie, bardziej niż kiedykolwiek, potrzebujemy zdobywania nowych kompetencji – bardziej niż konkretnej wiedzy, przy czym ta nie przestaje być istotna. O innowacje w edukacji upomina się przede wszystkim rynek pracy. Z badań przeprowadzonych przez Pearson, Nesta i Oxford Martin School wynika, że obecnie: 10% osób wykonuje pracę, na którą zapotrzebowanie będzie rosło, 70% ma zawód, który będzie istnieć, ale zmieni się sposób jego wykonywania, a 20% osób pracuje mechanicznie i od 2030 r. przejmą te działania roboty. Wyraźnie widać, że aż 90% osób musi zdobyć kompetencje, które pozwolą im pracować, a w razie konieczności zmiany pracy – zachować status pracującego.
Kompetencje ważniejsze niż schematy
Komisja Europejska określa i wskazuje kluczowe kompetencje odpowiadające tym i przyszłym czasom. Termin ten należałoby więc wpisać w projekty edukacyjne i w statut każdej szkoły. A jak jest?
Kryzys motywacji młodego pokolenia
Joachim Bauer, niemiecki psychiatra, w książce Efektywna szkoła zwraca uwagę: „Ogromna część absolwentów opuszczających placówki edukacyjne nie nabywa w nich żadnej z tych cech, które przygotowują człowieka do życia: wiary w siebie, wewnętrznej motywacji, solidnej wiedzy oraz kompetencji społecznych i emocjonalnych”. Niestety, dotyczy to także absolwentów polskich szkół. Potwierdzają to wyniki badań Fundacji Unaweza z 2023 r., według których 52,4% przebadanych młodych ludzi nie odczuwa motywacji do działania, 28% nie ma chęci do życia, a 30% zgłasza kłopoty w nauce. Dane te powinny wstrząsnąć światem polskiej edukacji.
Działania oddolne
Dyrektor szkoły czy nauczyciel mogą powiedzieć: „Jeśli innowacje są konieczne, to niech je inni wprowadzają. Wszystko zależy przecież od ministerstwa edukacji”. Ale czy na pewno? Janusz Korczak, mistrz edukacji, niezastąpiony przyjaciel dzieci i młodzieży, podkreślał: „Nie takie ważne, żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział, nie żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał, nie żeby go wszystko troszkę obchodziło, a żeby go coś naprawdę zajmowało”. Tej koncepcji edukacyjnej nikt mu nie podpowiedział. Wymyślił ją, ponieważ starał się jak najgłębiej zrozumieć młodego człowieka. Szczerze zależało mu na dziecku i chciał, aby podchodzić do niego inaczej, lepiej i efektywniej.
Zmiana zaczyna się od nauczyciela
Odgórnie wymyślony i wdrażany system edukacyjny może sprzyjać współczesnej edukacji. Innowacyjna edukacja nigdy jednak nie zaistnieje, jeśli nie będą nią żyli nauczyciele i dyrektorzy szkół. Dlatego najważniejsze jest oddolne działanie, tym bardziej że już teraz obecny system polskiej szkoły daje takie możliwości. Nauczyciel może np. kształcić bez ocen cząstkowych, być kreatywny, ustawić ławki w wyspy, nie musi używać podręcznika. Nie trzeba więc oglądać się na innych, aby być pedagogiem XXI w. Na szczęście coraz szersze grono wielu fantastycznych nauczycieli w polskich szkołach potwierdza, że tak da się pracować. Wspierają ich w tym coraz liczniejsze organizacje i fundacje działające na rzecz nowoczesnej, pogłębionej i dostrojonej do współczesności edukacji.
Jeden krok może zmienić szkołę
Konfucjusz mówił: „Nawet największa podróż zaczyna się od jednego kroku. Ustal cele i ruszaj naprzód”. Jeden krok dyrektora szkoły czy nauczyciela wystarczą, aby zmieniać, polepszać szkołę, sprzyjać dobremu samopoczuciu ucznia oraz kształtować w nim kompetencje i przekazywać wiedzę, która będzie intrygowała i zachęcała do odkryć na miarę potrzeb współczesnego człowieka.
Jak i na co jeszcze trzeba zwrócić uwagę w budowaniu komplementarnej i pogłębionej edukacji, będą się Państwo mogli dowiedzieć w kolejnych częściach cyklu Wiarygodna edukacja.
Tekst ukazał się w 2025 roku w lutowym numerze miesięcznika Nowe Życie.
Więcej o zmianach w edukacji przeczytasz tutaj.
ks. Jerzy Babiak
Pedagog i wieloletni dyrektor szkół, zaangażowany w refleksję nad kulturą szkoły i wychowania. Zwolennik edukacji pogłębionej, która pomaga młodemu człowiekowi odnaleźć sens, odpowiedzialność, spełnienie i miejsce w nagle zmieniającym się świecie. Twórca podcastu Wiarygodna Edukacja oraz autor i prowadzący audycję Trudne Sprawy w Radiu Rodzina we Wrocławiu. Twórca projektów solidarnościowych i inicjatyw misyjnych realizowanych w Afryce, Azji i na Syberii.

