ks. Jerzy Babiak
„To nie ma sensu” – sygnał alarmowy
Szkoła to jedno z ostatnich miejsc, gdzie młody człowiek może jeszcze odnaleźć sens. Coraz częściej jednak słyszymy z jego ust: „To nie ma sensu”.
Choć w okresie dorastania słowa: „To nie ma sensu”, bywają naturalną reakcją na chaos emocji i pierwsze rozczarowania, niepokój budzi moment, gdy stają się czymś więcej niż tylko myślą – zamieniają się w stan ducha. Często to właśnie dorośli, mimowolnie, prowadzą młodych do punktu, w którym „brak sensu” staje się ich codziennością. Zaczyna się niepozornie, od osłabienia więzi z drugim człowiekiem. Potem, niemal niezauważalnie, znika sens życia. I nadchodzi dramat – akt ostatecznego zwątpienia, którym jest odebranie sobie życia.
Czy szkoła jeszcze daje sens?
Paradoksalnie szkoła, choć często krytykowana, może stać się miejscem, gdzie życie odzyskuje znaczenie. Ale co, jeśli nie pełni tej funkcji? Co, jeśli sama pogłębia pustkę? Profesor Bogusław Śliwerski z Uniwersytetu Łódzkiego stawia tezę, która niepokoi, a może i oskarża: „Szkoła, która nie uczy sensu, staje się tylko fabryką wiedzy”. Czy ma rację?
Sens jako warunek życia
Viktor Frankl, autor książki Człowiek w poszukiwaniu sensu, przypominał, że sens nie jest luksusem, lecz warunkiem przetrwania. Napisał: „Najgłębszym pragnieniem człowieka nie jest dążenie do przyjemności ani władzy, lecz pragnienie sensu”. Może to właśnie dziś powinniśmy usłyszeć. Bo jeśli szkoła nie daje sensu, to gdzie młody człowiek ma go odnaleźć? W przestrzeni wirtualnej, w mediach społecznościowych, w nieustannym porównywaniu się z innymi? Młody człowiek, wchodząc w świadome życie, potrzebuje zarówno wiedzy, jak i zrozumienia, że to, co robi, prowadzi go do czegoś większego – że jego wysiłek ma znaczenie. Potrzebuje nie tylko poczucia, lecz także głębokiego przekonania, że to wszystko ma sens. A to rodzi się z odpowiedzi na pytanie: kim jestem i po co jestem?
Pytania, których szkoła unika
Wielu młodych przypomina dziś ewangelicznego młodzieńca, który zapytał Jezusa: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” (Mt 19, 16). To pytanie o sens – o kierunek, o wartość życia. I właśnie wartości metafizyczne, wpisane przecież w statut szkoły, mogą być dla nich punktem oparcia. Tylko gdzie w praktyce te wartości są przekazywane? Jak to się stało, że przedmioty, które miały pomagać w rozmowie o wartościach – religia, etyka, filozofia – coraz rzadziej spełniają tę funkcję? Kto dziś pomaga uczniom stawiać pytania egzystencjalne? Kto uczy ich, że sens nie jest dany raz na zawsze, ale trzeba go odkrywać, pielęgnować i czasem bronić?
Sens a zdrowie psychiczne ucznia
Poczucie sensu nie tylko wspiera stabilność psychiczną ucznia, lecz także zwiększa efektywność nauki. Badania When is Meaning in Life Most Beneficial to Young Peoplepokazują jasno, że młodzież, która widzi życie jako sensowne, lepiej się adaptuje, ma większe zaangażowanie, lepsze relacje, mniej problemów.
A skoro obserwujemy dziś kryzys psychiczny i wzrost samobójstw, szkoła musi zadać sobie pytanie, co robi, by ten sens w uczniach wzmacniać.
Jak to robić?
Jak to robić?
Jak szkoła może budować sens
Przede wszystkim, edukacja powinna wspierać zarówno obecność sensu, jak i jego poszukiwanie. Ważne jest nie tylko pytanie, czy mamy sens, lecz także jak go budujemy. Wsparciem mogą być lekcje wychowawcze czy spotkania z ekspertami. Ale równie ważne jest środowisko, klimat szkoły, relacje, codzienne gesty i rozmowy. Rodzice, nauczyciele, rówieśnicy, ich postawy, doświadczenia i pasje najczęściej przekazują sens. Także praca nad tożsamością ucznia – kim jestem, dokąd zmierzam, co mogę – kształtuje jego wewnętrzną mapę sensu.
Dobrze prowadzone lekcje religii, etyki, filozofii czy języka polskiego uczą myśleć, pytać, rozumieć siebie i innych. Ale wszystko zależy od sposobu, w jaki się je prowadzi – od odwagi, by słuchać, rozmawiać i pozwolić uczniowi myśleć samodzielnie. Otwartość na pytania, dyskusję i krytykę to dziś jedna z najważniejszych kompetencji nauczyciela.
Dobrze prowadzone lekcje religii, etyki, filozofii czy języka polskiego uczą myśleć, pytać, rozumieć siebie i innych. Ale wszystko zależy od sposobu, w jaki się je prowadzi – od odwagi, by słuchać, rozmawiać i pozwolić uczniowi myśleć samodzielnie. Otwartość na pytania, dyskusję i krytykę to dziś jedna z najważniejszych kompetencji nauczyciela.
Doświadczenie sensu poprzez działanie
Pomagają również projekty, które mają wartość dla innych lub wspólnoty. Wolontariat, który uczy bezinteresownego dawania, pokazuje młodym, że życie to coś więcej niż zysk. Uczestnictwo w działaniach społecznych, artystycznych czy ekologicznych pozwala im zobaczyć, że mają wpływ – że ich działanie coś zmienia. A świadomość wpływu to jeden z fundamentów sensu.
Codzienność szkoły – ukryty przekaz
Liczy się także jakość codziennego życia szkoły. Jej spójność, logika i estetyka budują w uczniu przekonanie, że świat jest uporządkowany i ma sens. Uczniowie widzą i czują więcej, niż nam się wydaje – potrafią odczytać autentyczność, zauważyć chaos, dostrzec brak konsekwencji. Problem zaczyna się wtedy, gdy szkoła działa przypadkowo, a zmiany są wdrażane impulsywnie i bez przemyślenia. Wtedy młodzi gubią się, tracą zaufanie i coraz częściej pytają: po co to wszystko?
Nauczyciel jako przewodnik sensu
Najważniejszym źródłem sensu w szkole pozostają ludzie – nauczyciele, wychowawcy, dyrekcja. Ich postawa może ucznia umocnić w przekonaniu, że warto żyć aktywnie, mądrze i pożytecznie. Czasem wystarczy jedno słowo wsparcia, jedno „wierzę w ciebie”, by młody człowiek na nowo uwierzył, że jego życie ma wartość. Antoine de Saint-Exupéry napisał, że nie ma większego przywileju niż być przewodnikiem drugiego człowieka w odkrywaniu sensu życia. Szkoła ma więc ogromne zadanie – być miejscem, które nie tylko uczy, lecz także daje nadzieję, że życie ma sens. Ponieważ szkoła, która pomaga odnaleźć sens, ratuje zarówno przyszłość, jak i życie.
Więcej o zmianach w edukacji przeczytasz tutaj.
Tekst ukazał się w 2025 roku w grudniowym numerze miesięcznika Nowe Życie.
ks. Jerzy Babiak
Pedagog i wieloletni dyrektor szkół, zaangażowany w refleksję nad kulturą szkoły i wychowania. Zwolennik edukacji pogłębionej, która pomaga młodemu człowiekowi odnaleźć sens, odpowiedzialność, spełnienie i miejsce w nagle zmieniającym się świecie. Twórca podcastu Wiarygodna Edukacja oraz autor i prowadzący audycję Trudne Sprawy w Radiu Rodzina we Wrocławiu. Twórca projektów solidarnościowych i inicjatyw misyjnych realizowanych w Afryce, Azji i na Syberii.
Post Views: 72

