dopracowana grafika z subtelną flagą usa

The Violence Project: czego uczą nas badania nad przemocą?

⏱ czyta się 4 minut

The Violence Project, dziś działający pod nazwą Violence Prevention Project, to niekomercyjny ośrodek badawczy przy Hamline University w Saint Paul w stanie Minnesota. Bada przemoc w Stanach Zjednoczonych, tworzy bazy danych i wykorzystuje wyniki do rozwijania działań zapobiegawczych. Z jego pracy korzystają między innymi badacze, dziennikarze, decydenci i społeczności lokalne.

Projekt założyli dr Jillian Peterson, psycholożka i profesorka kryminologii, oraz dr James Densley, socjolog i ekspert w dziedzinie przemocy młodzieżowej. Pierwszą bazę danych o sprawcach strzelanin masowych opracowali z zespołem studentów Hamline University. Badania otrzymały wsparcie Narodowego Instytutu Sprawiedliwości, agencji badawczej Departamentu Sprawiedliwości USA.

Co bada projekt?

Najbardziej znana baza gromadzi informacje o sprawcach strzelanin masowych w USA od 1966 roku. Obejmuje ponad 200 zmiennych dotyczących każdego przypadku, między innymi przebiegu życia sprawcy, sygnałów kryzysu, motywacji i okoliczności ataku. Projekt prowadzi także osobne bazy dotyczące zabójstw w szkołach podstawowych i średnich, na uczelniach, w miejscach pracy i innych instytucjach.

Ważne jest, co badacze rozumieją przez „strzelaninę masową”. W tej bazie to atak z użyciem broni palnej w miejscu publicznym, w którym zginęły co najmniej cztery osoby — bez wliczania sprawcy. Wyłączono między innymi zabójstwa domowe w prywatnych mieszkaniach oraz zdarzenia związane z działalnością gangów i przestępczością. To oznacza, że baza nie opisuje wszystkich ataków z bronią ani wszystkich przypadków przemocy szkolnej.

Co pokazują dane?

Według zestawienia najważniejszych ustaleń projektu:

  • 98% sprawców stanowili mężczyźni, a ich średni wiek wynosił 34 lata;
  • 80% znajdowało się przed atakiem w widocznym kryzysie;
  • 66% wcześniej ujawniło komuś swoje plany;
  • 68% miało w historii dzieciństwa doświadczenie traumy lub przemocy;
  • 70% wcześniej mówiło o samobójstwie lub podejmowało próbę samobójczą;
  • 62% miało wcześniejszą diagnozę dotyczącą zdrowia psychicznego, a 18% — diagnozę zaburzenia psychotycznego.

Wśród wskazywanych motywacji znalazły się konflikty interpersonalne (35%), pretensje związane z pracą (26%), sprawy rodzinne lub domowe (16%) oraz nienawiść lub ideologia (12%). Motywy mogą się nakładać, dlatego nie należy traktować tych wartości jako rozłącznych kategorii.

Dane nie oznaczają, że kryzys, trudne dzieciństwo czy diagnoza prowadzą do przemocy. Sam projekt podkreśla, że większość osób z zaburzeniami psychicznymi nie jest sprawcami przemocy. Zaznacza również ograniczenia bazy: część informacji jest niepełna, badana grupa nie ma grupy porównawczej, a rzadkość strzelanin masowych utrudnia przewidywanie kolejnych ataków na podstawie statystyk.

Co wiemy o zabójstwach w szkołach?

Osobna baza obejmuje 398 zabójstw w amerykańskich szkołach podstawowych i średnich w latach 2000–2025. Projekt podaje, że w tych zdarzeniach zginęło 529 osób, a 328 zostało rannych. Wśród incydentów 62% przypisano do szkół średnich, 23% — podstawowych, 10% — gimnazjalnych, a 5% do kategorii „inne”.

Nie jest to baza wyłącznie zaplanowanych ataków uczniów. Zawiera różne zdarzenia, między innymi eskalację konfliktów, przemoc domową, wypadki i przypadki o nieustalonym kontekście. Podane liczby nie mówią więc same przez się, kto był sprawcą ani czy określone zabezpieczenie mogło zapobiec danemu zdarzeniu.

Co z tych badań może wynikać dla Polski?

W części badanych przypadków przed atakiem pojawiały się sygnały kryzysu, a sprawcy wcześniej mówili innym o swoich zamiarach. To przypomina, jak ważne są uważność dorosłych, bezpieczny sposób zgłaszania niepokojących sytuacji i szybkie kierowanie ucznia po pomoc. Nie chodzi o profilowanie młodych ludzi, lecz o reagowanie na konkretne zachowania i wiarygodne sygnały zagrożenia.

W polskich szkołach warto zadbać o jasne procedury: kto przyjmuje zgłoszenie, z kim konsultuje sytuację i jak łączy działania szkoły, rodziny oraz specjalistów. Potrzebne są także dostępna pomoc psychologiczna i regularne przygotowanie pracowników do reagowania. Polska szkoła działa w innym kontekście prawnym i społecznym niż szkoły amerykańskie, dlatego rozwiązań z USA nie można przenosić bezpośrednio. Mogą jednak pomóc w stawianiu pytań o to, jak wcześniej zauważyć kryzys i skuteczniej chronić uczniów.

Warto poznać The Violence Project, wyniki jego badań i działania podejmowane na rzecz bezpieczeństwa amerykańskich szkół, a następnie zastanowić się, co z tych doświadczeń może pomóc polskim placówkom.

Źródła: Bazy danych The Violence Prevention Project · Metodologia · Najważniejsze ustalenia · Baza zabójstw w szkołach K–12

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *