20260315 2042 image generation simple compose 01kksg9vxsf5maxj7k467b7193

Edukacja przez miłość

⏱ czyta się 6 minut

kopia – projekt bez nazwy(1) ks. Jerzy Babiak


Świat, który potrzebuje miłości

Wolontariat w szkole to dziś jedna z najważniejszych form edukacji  nie tylko dla potrzebujących, lecz przede wszystkim dla samych uczniów.

Dzisiaj nikt nie musi być przekonywany, że promowane wartości i tempo rozwoju świata prowadzą do coraz większych dramatów poszczególnych ludzi i społeczeństw. Zmiana klimatu, brak wody, nacjonalizmy, terroryzm, wojny, kryzys energetyczny i żywnościowy, polityczne podziały społeczne, agresje międzyreligijne czy zwyczajny brak życzliwości i szacunku powodują pogłębianie się ludzkiego smutku, beznadziei i strachu. A przecież każdy z nas, już w prawie ośmiomiliardowej społeczności, jest na ziemi na chwilę i w określonym celu.

Człowiek stworzony do dobra

Nie tak powinno być, iż inni ludzie są traktowani źle, z pogardą i agresją. Nigdy nikomu nikogo nie wolno z powodu rasy, religii, poglądów lub orientacji seksualnej odrzucać, a tym bardziej poniżać, dyskryminować czy zabijać. Przecież każdy człowiek w swojej naturze jest zawsze wartościowy, piękny i ważny. Jest wyjątkowy, zasługuje na szacunek, a przede wszystkim na miłość, ponieważ to edukowanie w niej naprawia świat.

Jak uczyć młodych miłości?

W 2003 r. przypadał szósty rok mojej nauczycielskiej pracy i czwarty rok bycia dyrektorem liceum. Pełen entuzjazmu, ale i niepokoju, nadal zastanawiałem się, jak najlepiej edukować. Jak skutecznie dotrzeć do dzieci i młodzieży, aby tak zwyczajnie stawali się spełnionymi i szczęśliwymi ludźmi? Dostrzegałem, że zdecydowanie przeszkadzał w tym mocno postępujący materializm praktyczny oraz hedonizm, ale i media. Czułem coraz wyraźniej, że przekazywanie i utrwalanie treści, nawet z racji specyfiki mojego przedmiotu, nie przyczyni się do tego. Jak się okazywało, poznawanie przypowieści, chociażby o miłosiernym Samarytaninie, budziło jedynie podziw. W głębi serca byłem przekonany, że to zbyt mało. Zaczęło dręczyć mnie pytanie, jak uczyć młodych wspierania potrzebujących, jak zainteresować ich trudnym życiem ludzi nie tylko w najbliższym rejonie, lecz także na innych kontynentach, aby z nimi być tam, gdzie są. Zacząłem szukać odpowiedzi.

Decyzja, która zmienia wszystko

Z pomocą przyszedł jeden z prasowych wywiadów z ks. Andrzejem Obuchowskim, misjonarzem pracującym wówczas na Syberii w górach Ałtaju, w miejscowości Bijsk. Szybki bezpośredni kontakt i rozmowa poskutkowały jasnym sygnałem: „Jesteście bardzo potrzebni. Pomóżcie. Przyjedźcie”. W tamtym momencie przyszła refleksja: „Przecież to idealna okazja do tego, aby razem z młodzieżą stać się prawdziwymi samarytanami”.

Mimo lęku – w stronę dobra

Przystąpiłem do organizowania pierwszej wyprawy. Wiele osób, kiedy słyszało o planowanej podróży ponad 5 tys. km przez Rosję oraz o zabraniu tam młodzieży, zdecydowanie to odradzało i przestrzegało przed tym przedsięwzięciem. Fala przeciwności zaczynała się piętrzyć.
Jednakże najpierw powiedziałem sam sobie: „W czynieniu dobra nic i nikt nie powinien nas zatrzymywać”. Tak oto ruszyłem wraz z młodzieżą w kierunku przygody naprawiania świata.

Pomoc, która zmienia świat i człowieka

Do tej pory udało się nam zrealizować 18 wypraw pomocowych – od Syberii w 2004 r., przez Ghanę, Liberię i Mongolię, po Gambię w 2024 r. W projektach wzięło udział ponad 200 licealistów. Jednak za każdym razem towarzyszyły mi te same emocje. Z jednej strony obawa przed wieloma przeciwnościami, a z drugiej – ogromna radość płynąca z normalizowania i polepszania życia ludzi, a zwłaszcza dzieci i młodzieży w najuboższych krajach globu.

Wolontariat jako szkoła wartości

Jest to naprawianie świata i siebie, gdy dzięki wspólnej inicjatywie oraz pracy budujesz przedszkola, studnie, place zabaw, toalety, domy spotkań, kiedy odnawiasz i restaurujesz zapomniane polskie cmentarze czy kiedy organizujesz półkolonie dla 200 albo 500 dzieci. Bez wątpienia jest to wielka sprawa obudowywania naszego świata humanitaryzmem.
Dzisiaj, po wielu latach pomagania z młodzieżą najuboższym, jestem w pełni przekonany, że projekt ten jest wyjątkowy. Nie powinno się go kończyć. Więcej, warto go promować i realizować w każdej szkole. To właśnie dzięki niemu wydarzyło się tak wiele dobra. Po pierwsze, biedni i zapomniani ludzie otrzymali realną pomoc, po drugie, u dzieci i młodzieży kształtowane były postawy szacunku, poświęcenia i miłości.

W świecie podziałów i lęku

Doświadczamy obecnie kryzysu uchodźczego. Niektóre media potrafią uczciwie dostrzec problem uciekającego przed ubóstwem i niebezpieczeństwem człowieka, ale inne celowo „straszą” człowieka drugim człowiekiem, podsycając nie tylko złość, lecz także nienawiść. Dezinformacje, manipulacje i fake newsy odgrywają tutaj kluczową rolę, a określenie „nielegalny imigrant” coraz bardziej staje się jednoznaczne z określeniem „uchodźca”. Informacje te skutecznie drążą myślenie polityków, a także często celowo wzmacniają ich polityczne cele. W tych okolicznościach niepostrzeżenie rodzi się szowinizm, prowadząc jednocześnie do atrofii sumienia. Jednakże wciąż są wrażliwi ludzie, są organizacje, które starają się być wsparciem dla ludzi dotkniętych dramatem konieczności opuszczenia własnego domu.

Pomagać, by nie stać się obojętnym

Stąd realizowanie dzisiaj w edukacji projektów pomocowych ukierunkowanych na osoby z obszarów uchodźczych w tych czasach jest konieczne. Po pierwsze, pomaga to uzyskać niezakłamaną informację na temat ich życia i dzielić się nią, pod drugie, podtrzymuje wrażliwość na trudny los innych, a po trzecie, skłania do tego, aby nie być obojętnym, lecz wrażliwym i gotowym do pomocy. Dominika Szwabowicz, kilkukrotna uczestniczka szkolnych projektów misyjnych, podkreśla: „Misje są niezwykłym doświadczeniem. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, doświadczyłam ich życia i kultury. To coś zupełnie innego czytać o tym, a być tam naprawdę”.

Wspólnota, która działa razem

Wartością dodaną realizowanych projektów stało się włączanie szerokiego grona społeczności szkolnej w solidarną pomoc. Ogłaszanie na początku roku szkolnego celu pomocowego spotykało się z serdecznym uznaniem nauczycieli, rodziców i uczniów oraz chętnym włączaniem w organizację jarmarków świątecznych czy kiermaszy, aby wspólnie pomóc. Jednym z takich celów było wybudowanie za 6 tys. euro stołówki dla dzieci w szkole podstawowej we wsi Kunkujang Mariama w Gambii. Stołówka w muzułmańskim kraju to dla afrykańskich dzieci bardzo mocny znak akceptacji, szacunku i miłości.

Edukacja, która zmienia świat

Często myślę o tym, aby tę stosowaną latami efektywną formę edukacji zawrzeć w systemie pedagogicznym. Jestem przekonany, że wiele szkół może działać podobnie, czyniąc ten świat lepszym.

Więcej o zmianach w edukacji przeczytasz tutaj.

Tekst ukazał się w 2025 roku we wrześniowym numerze miesięcznika Nowe Życie.

kopia – projekt bez nazwy(1)
ks. Jerzy Babiak

Pedagog i wieloletni dyrektor szkół, zaangażowany w refleksję nad kulturą szkoły i wychowania. Zwolennik edukacji pogłębionej, która pomaga młodemu człowiekowi odnaleźć sens, odpowiedzialność, spełnienie i miejsce w nagle zmieniającym się świecie. Twórca podcastu Wiarygodna Edukacja oraz autor i prowadzący audycję Trudne Sprawy w Radiu Rodzina we Wrocławiu. Twórca projektów solidarnościowych i inicjatyw misyjnych realizowanych w Afryce, Azji i na Syberii.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *