20260315 2021 image generation simple compose 01kksf3efrfq899n4y7n9yjvdc

Kontrowersyjne wybieranie

⏱ czyta się 5 minut

kopia – projekt bez nazwy(1) ks. Jerzy Babiak


Wybór szkoły – czy rankingi wystarczą?

Wybór szkoły to jedna z najważniejszych decyzji młodego człowieka i jego rodziców. Nic więc dziwnego, że wielu szuka odpowiedzi w rankingach szkół. Dają one poczucie bezpieczeństwa, prostą ocenę i obietnicę sukcesu. Ale czy naprawdę pokazują to, co w edukacji najważniejsze?

Sukces nie rodzi się z rankingów

W codziennym życiu spotykamy wokół siebie tysiące fantastycznych, wykształconych i życzliwych ludzi. To m.in. profesorowie, lekarze, nauczyciele, księża i samorządowcy. Wśród nich zdecydowaną większość stanowią ci, którzy nie ukończyli szkół z pierwszych miejsc rankingów. Zatem już bez specjalnych analiz dostrzegamy, że o jakości i efektywności wykształcenia, a co najważniejsze o miejscu, roli i jakości społecznej nie decydują rankingi szkół, lecz zdecydowanie coś innego.

Dlaczego tak łatwo wierzymy rankingom

Jednak wielu z nas, szczególnie w polskiej rzeczywistości, uzależnia wybór szkoły właśnie od rankingów. To one są punktem zwrotnym zwłaszcza przy podejmowaniu decyzji dotyczącej szkoły ponadpodstawowej. Za wątpliwą wartością rankingów jednoznacznie przemawia jednak wiele argumentów.
Jednym z nich jest redukcjonizm edukacyjny.

Redukcjonizm – gdy edukacja staje się liczbą

Już Albert Einstein miał powiedzieć: „Nie wszystko, co się liczy, da się policzyć i nie wszystko, co da się policzyć, się liczy”. Niestety, rankingi upraszczają złożoność edukacji do jednego wskaźnika – wyniku testów. Takie podejście wprost prowadzi do zawężania programu nauczania i nadmiernego skupienia się na przygotowaniu do testów kosztem wszechstronnego rozwoju uczniów. Przecież szkoła to miejsce nie tylko zdobywania stopni, lecz także kształtowania charakteru, relacji i kompetencji życiowych.

Tego rankingi nigdy nie pokażą

W tym miejscu musimy zwrócić uwagę, że żadne rankingi nigdy nie oddadzą takich wartości, jak: klimat szkoły, relacje nauczyciel–uczeń, wsparcie psychologiczne czy kreatywność. Ponadto rankingi wpływają także na nierówności społeczne. Analiza przeprowadzona przez ekonomistów wykazała, że popularny w Stanach Zjednoczonych portal GreatSchools, tworzący rankingi tamtejszych szkół, niesprawiedliwie kara placówki z większym odsetkiem uczniów z mniejszości etnicznych, co pogłębia jednocześnie nierówności społeczne i edukacyjne. Natomiast wyniki badań przeprowadzonych przez portal halkbeat w 2021 r. wskazują, że rankingi są ściśle powiązane z rasą i majętnością uczniów, co może w konsekwencji prowadzić do zwiększonej segregacji rasowej i ekonomicznej w szkołach, a potem na rynku pracy.

Ranking nie widzi rozwoju ucznia

Podobne skutki obecne są także w Polsce. Coraz większa liczba cudzoziemców, a także brak finansów uczniów ze szkół małomiasteczkowych na edukację w dużym mieście zaczynają prowadzić do społecznego rozwarstwienia. Metodologia prowadzonych rankingów sprawia, że nie oddają one prawdy o edukacyjnych postępach uczniów. Jak się okazuje, uczeń może zrobić ogromny postęp w słabszej szkole, ale ranking tego nie pokaże. Dzieje się tak dlatego, że rankingi nie uwzględniają tzw. wartości dodanej, czyli postępu ucznia, wskazują tylko na jego wynik końcowy. 

Efekt selekcji zamiast jakości nauczania

Ponadto rankingi nie odzwierciedlają jakości nauczania, tylko „efekt selekcji”. Szkoły z wysokich miejsc naturalnie przyciągają lepszych uczniów, co jeszcze bardziej zwiększa ich wyniki, a przez to pozycja szkoły kreuje się samoczynnie przy niskim wysiłku nauczycieli. To zdolni, ambitni uczniowie windują szkołę na najwyższe miejsca. Ci nieco słabsi muszą nadrabiać i doganiać najlepszych korepetycjami.

Presja, stres i utrata sensu uczenia się

Jednymi z najciemniejszych stron rankingów są presja i negatywne skutki psychologiczne. Najczęstszym skutkiem niezdrowej presji wśród uczniów, rodziców i nauczycieli jest zwiększająca się liczba przypadków wypalenia, zaburzeń lękowych oraz rezygnacji z pasji na rzecz stopni. Prowadzi to do uczenia się pod egzamin, z jednoczesną rezygnacją z kreatywnego podejścia do nauczania. Jednak pojawiają się pogłębione i mądre inicjatywy coraz większej grupy dyrektorów szkół wprowadzających edukację bez stopni, co wydaje się ograniczać ten problem i wskazywać perspektywę efektywnej, radosnej i wolnej od skrajnego stresu edukacji.

Manipulacje, o których się nie mówi

Ostatnim argumentem przeciwko rankingom szkół są manipulacje i nadużycia. Niektóre szkoły wprost czyszczą wyniki, usuwając słabszych uczniów lub naciskając na rezygnację z egzaminu. Często dochodzi także do wydalania w białych rękawiczkach uczniów z niepełnosprawnością lub trudnościami w nauce, by nie psuli statystyk szkoły.

Człowiek ważniejszy niż miejsce w rankingu

W manifeście uczniów szkół podstawowych i średnich w Finlandii czytamy: „Nie jesteś oceną. Nie jesteś punktem w rankingu. Jesteś człowiekiem”. Mogłoby wydawać się, że słowa te są proste i takie oczywiste. Jednakże jeszcze wiele współczesnych szkół, dyrektorów i nauczycieli w ogóle ich nie rozumie. Mentalność i kultura sukcesu ciągle skłaniają ich do walki za wszelką cenę o jak najlepsze miejsca ich szkoły na liście ogólnopolskich i regionalnych rankingów. Niestety strategia ta odbiera nie tylko radość uczenia się, ale i chęć przychodzenia do szkoły. Potwierdzają to również badania American Psychological Association wskazujące, że uczniowie szkół z wysokich miejsc w rankingach mają poziom stresu porównywalny do dorosłych pracujących w korporacjach.

Jak naprawdę wybierać szkołę

Zatem warto wybierać szkołę, świadomie unikając rankingów. Można wtedy wnikliwie przyjrzeć się temu, czy szkoła ta nie uczestniczy w wyścigu szczurów, czy uczeń jest w niej podmiotem, a nie produktem, czy szkoła tworzy przyjazną wspólnotę i czy towarzyszy w odkrywaniu sensu i celu życia. A może systemowo zrobić tak, jak w wielu krajach na świecie, czyli prawnie zakazać rankingowania szkół, tworząc świadomość wskazującą na to, że każda szkoła i każdy nauczyciel bez wyjątku są najlepsi. Wtedy dla wszystkich byłoby korzystniej, bezpieczniej i lepiej.

Więcej o zmianach w edukacji przeczytasz tutaj.

Tekst ukazał się w 2025 roku w czerwcowym numerze miesięcznika Nowe Życie.

kopia – projekt bez nazwy(1)
ks. Jerzy Babiak

Pedagog i wieloletni dyrektor szkół, zaangażowany w refleksję nad kulturą szkoły i wychowania. Zwolennik edukacji pogłębionej, która pomaga młodemu człowiekowi odnaleźć sens, odpowiedzialność, spełnienie i miejsce w nagle zmieniającym się świecie. Twórca podcastu Wiarygodna Edukacja oraz autor i prowadzący audycję Trudne Sprawy w Radiu Rodzina we Wrocławiu. Twórca projektów solidarnościowych i inicjatyw misyjnych realizowanych w Afryce, Azji i na Syberii.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *